Hejooooo!
Dzisiejszy dzień jest skazany na sukces od samego początku.
Szkołę zaczęłam dopiero o 10.45, więc miałam mnóstwo czasu, żeby się wyspać i wgl ogarnąć bo cóż, nie oszukujmy się, kiedy wstaję rano bliżej mi do potwora z bagien niż śpiącej królewny.
Zaraz po wejściu do szkoły obskoczyli nas faceci z klasy (dokładnie trzech z czterech możliwych) i wręczyli nam tulipanki z okazji dnia kobiet. SO SWEEEEEET! <3
Właśnie siedzę sobie na mojej trzeciej lekcji. Jeszcze jedna i do domciu, a potem.....
Biba na zadupiu u naszej psiapsiółki z klasy, Klaudii. Składka na pochodne węglowodorów już poszła :) Może jutro coś wam zrelacjonuje, a może zachowam wspomnienia dla siebie.
Ogółem dzień zapowiada się super i niech tak zostanie.
Bajooooo!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz