Hejooooo!
Nie będę się rozpisywać. Powiem tylko, że impreza była świetna! Wróciłam przed 2 i momentalnie zasnęłam ze zmęczenia. Szczegóły zachowam dla siebie. Mogę jedynie trochę streścić: jedzenie, tańczenie, trening, tańczenie, jedzenie, tańczenie, zwierzanie, tańczenie i powrót :D Sporo się o sobie dowiedzieliśmy i liczę na jakiegoś grilla jak się zrobi ciepło.
Dzisiejsza zbiórka z dzieciaczkami polegała na walce z obciachem. Najpierw każdy pisał wierszyk z życzeniami, a potem przebraliśmy się głupio i poszliśmy w miasto. Zadaniem dzieci było rozweselenie każdego napotkanego przechodnia. Mówili im dzień dobry i życzyli miłego dnia, a komu się udało to mówił wierszyk z życzeniami. Cieszyliśmy się też, kiedy na przejściu dla pieszych zapaliło się zielone światło i płakaliśmy na czerwonym. Na koniec zaśpiewaliśmy Czarno-Żółte (nasz hymn) pod SDH-em.
Dzisiaj czeka mnie jeszcze jedno wyjście z Kamilem i Mileną. Super kadra - super spotkanka. Tylko Kasi brakuje, bo ma spotkanie rodzinne czy coś. Potem wstawię wam fotkę z naszymi dzisiejszymi outfit'ami, ale to dopiero jak Milena mi ją wyśle.
Bajooooo!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz